kurcze jakiego mam lenia. wstalam przed 7 rano, papieros i znowu spac. pol godziny temu obudzil mnie sms ale czuje, ze jeszcze bym pospala. tylko ze juz po 11.. za 2h trzeba wychodzic do pracy. jak mi sie nie chce to normalnie poezja..
wczoraj bylam obczaic sobie fajna silownie. od czerwca zaczynam. nigdy mnie do takich miejsc nie ciagnelo ale jest to jakis sposob na zorganizowanie sobie czasu i przy okazji moze cos tam sie w wygladzie polepszy ;P na razie mam same pozytywne odczucia w tej kwestii takze mam nadzieje, ze to moje nastawienie sie szybko nie zmieni.. w szczegolnosci, ze karnet jest w chuj drogi :D
ide sie ogarnac i do pracy rodacy. milego poczatku weekendu :*
wczoraj bylam obczaic sobie fajna silownie. od czerwca zaczynam. nigdy mnie do takich miejsc nie ciagnelo ale jest to jakis sposob na zorganizowanie sobie czasu i przy okazji moze cos tam sie w wygladzie polepszy ;P na razie mam same pozytywne odczucia w tej kwestii takze mam nadzieje, ze to moje nastawienie sie szybko nie zmieni.. w szczegolnosci, ze karnet jest w chuj drogi :D
ide sie ogarnac i do pracy rodacy. milego poczatku weekendu :*
Tagi:
2
20.05.2011 o godz. 11:14
komentuj (0)
od początku.. zastanawiam się ile razy można zaczynać to samo i za każdym razem dochodzić do tego samego wniosku, a mimo to ciągle mieć nadzieję. osobiście widzę sens w takim próbowaniu i wchodzeniu po raz kolejny do tej samej rzeki, dlatego znowu ruszam z blogiem. to moje pisanie zawsze składa się z zakończonym nieudanym związkiem ale teraz jest całkiem inaczej. rozstanie z facetem, którego kochasz najbardziej na świecie i wiesz, że on czuje podobnie potrafi cholernie boleć. dlatego przez jakiś czas pewnie będę smęcić.. przede wszystkim mam nadzieję, że ten blog pomoże mi się trochę oderwać od myślenia i przeżywania.
plan na dziś: znaleść mieszkanie :)
miłego dnia ;*
plan na dziś: znaleść mieszkanie :)
miłego dnia ;*
Tagi:
1


